Nieruchomix zamieszkał na kamienicy przy ulicy Kazimierza Wielkiego 13 na początku kwietnia. Autorem rzeźby jest Artur Wochniak, a ufundował ją Krzysztof Golke, właściciel działającego w mieście biura nieruchomości.
Bachusik usiadł wysoko, na niewielkiej półce przymocowanej do ściany, więc żeby spojrzeć mu w oczy, trzeba zadrzeć głowę. W jednej dłoni trzyma kieliszek wina, w drugiej miniaturowy domek, jakby wciąż zastanawiał się, na co przeznaczyć oszczędności. Sądząc po jego pokaźnym brzuszku, odpowiedź dawno już zapadła.
Montaż nie obył się bez małej przygody. Zanim klej mocujący figurkę do ściany dobrze związał, pracownik ekipy musiał przez pół godziny przytrzymywać ją ręką, a przy okazji wypolerował lewą stopę bachusika do połysku. Zanim pokryje ją patyna charakterystyczna dla reszty rzeźby, jaśniejący palec zdradza, gdzie dokładnie trzymano figurkę. Na powitanie w mieście Nieruchomix dostał też bukiecik kwiatów, dobrany rozmiarem do jego niewielkiej postaci.
Mimo dość niepozornej urody bachusik szybko zyskał sympatię przechodniów. Zielonogórzanie i turyści chętnie się przy nim zatrzymują i robią zdjęcia, bo w kolekcji brązowych figurek akurat brzydsza buźka też ma swój urok.
Choć siedzi na uboczu głównego deptaku, nietrudno go znaleźć, bo mieszkańcy szybko zapamiętali, gdzie mieszka. Traktowany jest po trosze jak patron wszystkich poszukujących własnego mieszkania w Zielonej Górze, choć realnej pomocy przy zakupie domu raczej nikt od niego nie oczekuje.